Taki właśnie komunikat przywitał mnie przed bramką kontrolną do metra.

Zdarzało mi się to od czasu do czasu bo mam kilka kart pay pass, które zakłócają tego typu czytniki. Muszę zawsze przykładać portfel konkretną stroną 🙂 No, ale tym razem, ten zabieg nic nie dał, wszelkie kombinacje legły w gruzach. W końcu wyciągnąłem tę jedyną kartę i przyłożyłem do bramki. I co? I nic… Kolejny raz wyświetlił się komunikat „TYLKO JEDNĄ KARTĘ PROSZĘ”.

Co się dzieje zadałem sobie pytanie… przecież bilet mam jeszcze ważny. Chwila namysłu… zaraz, zaraz, przecież wczoraj kontroler sprawdzał mój bilet, może wtedy coś się zepsuło.

Wziąłem kartę i poszedłem przedłużyć jej termin ważności do biletomatu. Wszystko idzie pięknie, karta zostaje odczytana, wybieram przedłużenie ważności, wkładam kartę, wstukuję PIN i nagle dostaję komunikat „Nie można nić zapisać na karcie miejskiej” i transakcja zostaje odrzucona. Tutaj już się zdenerwowałem, czas leciał, a byłem w drodze do pracy. Postanowiłem podejść do BOK-u ZTM, ale dużo osób było w kolejce, więc zrezygnowałem. Pójdę tam po pracy, postanowiłem.

Na peron metra dostać się bez karty nie było problemu, ale to każdy wie 🙂

Po pracy ponownie odwiedziłem Biuro Obsługi Klienta i miła Pani sprawdziła kartę i pyta, czy próbowałem naprawić kartę na nowych bramkach drugiej lini metra M2. Na to ja, że nie, nie wiedziałem, że w ogóle mogę w ten sposób naprawić cokolwiek. Jako drugą opcję podała, że mogę dać zdjęcie, wypełniony wniosek i wyrobią mi nową kartę. No, ale… Nie mam zdjęcia, a wniosek też trzeba wypełnić. Wybieram opcję z bramkami na stacji metra M2. To tylko jedna przystanek od Ratusz Arsenał 🙂 Wychodzę z metra, idę do tunelu drugiej lini i szukam bramek. Znalazłem! Wyciągam kartę, przykładam do magicznego czytnika i voilà!!! Karta naprawiona 🙂

Także, jeżeli wasza karta odmówi posłuszeństwa, a termin ważności jest ok, to warto się wybrać do nowych bramek drugiej lini metra M2 🙂

metro_2

Czuj duch!

Podobne posty