Urlop w namiocie jest bardzo tani, a do tego łatwiej znaleźć miejsce z doskoku, gdy wszystko inne jest zajęte.

Zazwyczaj planuję wakacje za granicą, ale gdy pogoda w lato dopisuje, to zdecydowanie wybieram polskie morze. Mimo, że zjawisko parawaningu daje się we znaki to bardzo lubię nadmorskie miejscowości i ich magiczny klimat. W związku z tym, że pogoda w Polsce jest bardzo kapryśna, decyzję o wyjeździe podejmuję w ostatniej chwili. Na domki i hotele nie ma co liczyć, bo albo brak jest miejsc, albo ceny są kosmiczne. Spotkałem się też z sytuacją, że nawet jak ktoś ma wolne pokoje to nie chce wynająć na krótki okres czasu. Dlatego też, namiot jest jedynym i najlepszym rozwązaniem.

Lubię spać w namiocie, pamiętam kiedy mieszkałem jeszcze na wsi w bloku, tak, tak w bloku 🙂 To, aby poczuć trochę survivalu, rozstawialiśmy ze znajomymi namiot przed budynkiem na łączce. Czuliśmy wtedy pozorny brak kontroli rodziców nad nami. Taka namiastka wolności. Oczywiście kiedy tylko zaczął dopisywać głód to biegło się do domu, a mama zawsze nakarmiła małych tubylców.

I tak minęło kilkanaście lat od tamtego czasu i nadal cieszę się, gdy mimo braku wszystkich hotelowych wygód, będę spał prawie „pod gołym niebem”.

Podczas biwakowania przydatne jest kilka rzeczy. Przede wszystkim dobry śpiwór, który przepuszcza powietrze, a jednocześnie jest ciepły. Mimo, że dni są gorące to nocami bywa naprawdę zimno. Pamiętajcie też o dobrym nożu, pomoże on przygotować posiłki. Ja w tym roku uzupełniłem sprzęt i zakupiłem butlę gazową z małymi palnikami, aby móc przygotować sobie pyszną jajecznicę lub ugotować herbatę. Nigdy tak nie smakuje, jak jeść śniadanie na powietrzu.

IMG_6369

IMG_6371

Jeśli planujecie kupić namiot to weźcie zawsze większy, bardzo przydaje się dodatkowe miejsce w nim. Nie musisz wtedy biegać do samochodu po ubrania, czy też inne rzeczy.

Lampka to też podstawa, teraz dużo sklepów ma w ofercie takie diodowe, które zużywają minimalną ilość prądu i starczają na cały wyjazd.

Pamiętać trzeba też o środkach przeciw komarom i innym insektom.

Często na polach spotyka się całe rodziny z dziećmi, za pewne jest to bardzo uciążliwe dla rodziców, ale jaka jest to niesamowita frajda dla nich to sami byście się zdziwili. Także jeśli macie małe pociechy to nie zastanawiajcie się ani chwili, kupujcie namiot i w drogę. Pokażcie, że istnieje coś fajniejszego niż siedzenie przed komputerem. Tak, wiem, że będzie ciężko, ale uwierzcie mi, że w następnym roku sami będą pytać o biwak 🙂

A dorosłym nie muszę chyba tłumaczyć, jak to miło popijać soczek na łonie natury i zajadać zupkę chińską z rana, wtedy smakuje najlepiej 🙂

Miłego biwakowania!

PS.

A oto pyszna jajecznica 🙂

IMG_6383

Więcej fotek z mojego ostatniej wizyty nad morzem, możecie znaleźć na moim Instagramie.

Podobne posty